piątek, 28 lutego 2014

Powiew wiosny, czyli sernik na zimno z borówkami! :)

Wiem, że kończy się karnawał i teraz na topie są pączki, oponki, faworki i inne takie. Jednak ja na przekór czując wiosnę w powietrzu i napotykając na promocję borówek w sklepie po prostu musiałam zrobić sernik na zimno! :) Zapraszam po przepis!

Sernik na zimno:

1 paczka okrągłych biszkoptów
700g serka waniliowego homogenizowanego (w temperaturze pokojowej)
3 łyżki żelatyny
1 opakowanie galaretki (u mnie owoce leśne)
owoce do dekoracji (u mnie borówki)


Przygotowanie:

1.Tortownicę wykładamy biszkoptami. 


2. Rozpuszczamy żelatynę w 1/4 szklanki wody i studzimy ją. 
3. Do miski wkładamy serek homogenizowany i małym strumieniem wlewamy do niego żelatynę cały czas miksując. 


4. Tak przygotowany serek przelewamy do tortownicy i wkładamy do lodówki.

5. Galaretkę rozpuszczamy w 1 i 1/2 szklance wody, studźmy. 

6. Na sernik wykładamy owoce i przelewamy ostudzoną galaretkę. 



7. Całość chłodzimy w lodówce jeszcze około 2h, następnie zajadamy się! :) 


 Całość prezentuje się tak, a smakuje jeszcze lepiej! Klasyczny, lekki i owocowy przysmak! :)




P.S. Pamiętajcie jeszcze tylko 3 DNI do końca rozdania z As sweet as you!!!




piątek, 31 stycznia 2014

Ciasto cytrynowe :)

Dzień 5 - znów na słodko :)
Słodycze są dobre na wszystko, tak mi się wydaje. Nawet w taki dzień jak dziś, gdy za oknem zimno i co gorsza bez słońca, to ciasto poprawi Wam humor. Jest lekkie, smaczne a jego zapach na długo wypełnia cały dom. Dziś przepis na...

Łatwe ciasto cytrynowe:

2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 łyżki jogurtu naturalnego
3 jajka
1/2 szklanki oleju
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody
szczypta soli
1/4 szklanki soku z cytyrny
1 łyżeczka startej skórki z cytryny

1. Do miski wkładamy skórkę z cytryny, dosypujemy cukier i dokładnie mieszamy łyżką.
2. Następnie dodajemy sok z cytryny i ponownie mieszamy.
3. Dodajemy jogurt, olej, jajka i mieszamy.
4. Na końcu wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i krótko mieszamy (już ostatni raz!) aż do połączenia składników.
4. Ciasto przekładamy do keksówki posmarowanej masłem i wysypanej mąką.
5. Pieczemy w temperaturze 180*C przez 60 minut. 

Gotowe! :)
Przed podaniem można posypać cukrem pudrem lub polać lukrem :)


yellow and more yellow ;) 

Pozdrawiam wraz z kakaowym Ciastkiem :)

czwartek, 30 stycznia 2014

Comber czekoladowy

Dzień 4! Jesteśmy już za połową :)
Post dodaje później ze względu na fakt że miałam dziś egzaminu - z radością jednak stwierdzam, że oficjalnie zakończyłam już sesję zimową zanim faktycznie się rozpoczęła i wreszcie mam chwilę wolnego! 
Tak jak obiecałam ostatnio mam dziś dla Was przepis na coś bardzo słodkiego i bardzo bardzo czekoladowego! Zapraszam po....

Przepis na comber czekoladowy! 

5 jajek
100 g cukru
10 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g startej na tarce gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
100 g rozpuszczonego masła

Polewa

Tabliczka gorzkiej czekolady

Poncz 
1,5 szklanki mocnej herbaty posłodzonej 3 łyżkami cukru 
3 kieliszki wiśniówki

1. Białka ubijamy na sztywną pianę.
2. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą, jasną masę.
3. Mąkę i proszek do pieczenia dodajemy do żółtek.
4. Następnie dodajemy startą czekoladę, kakao oraz rozpuszczone masło - dokładnie mieszamy.
5. Na koniec dodajemy białka i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.
6. Formę smarujemy masłem i opruszamy mąką, wlewamy ciasto i pieczemy okoł 50 minut w temp. 180*C
7. Gdy ciasto ostygnie powoli nasączamy ponczem z herbaty i wiśniówki. Robimy to stopniowo wedle uznania :) mnie troszkę ponczu zostało, bo nie chciałam żeby ciasto było zbyt ciężkie. 
8. Zostawiamy ciasto na drugi dzień - wiem to ogromne wyrzeczenie, ale warto! 
9. Następnego dnia czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. 
10. Ciasto polewamy czekoladą i zostawiamy do wystygnięcia. 

Gotowe - czekoladowy raj idealny na te zimowe dni :) 






Smacznego! 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Ciasto jabłkowo-żurawinowe. :)

Dobry wieczór!

Jak tam przedświąteczna gorączka? Prezenty zamówione? Mieszkanka posprzątane? Menu na święta przygotowane? Jeśli tak to super! Jeśli nie, to mam dla Was pyszny przepis na małe co nieco, idealne do chwili odpoczynku od natłoku obowiązków. Zapraszam po:

Przepis na ciasto z jabłkami i żurawiną

Składniki na ciasto: 
2 szklanki mąki 
4 żółtka 
25 dag masła 
5 łyżek cukru pudru 











Składniki na nadzienie:
50 dag jabłek 
30 dag konfitury żurawinowej do mięs
10 dag cukru 
1 łyżeczka cynamonu












1. Z podanych składników zagniatamy ciasto, następnie dzielimy je na dwie nierówne części 2/3 i 1/3, owijamy folią i chowamy do lodówki.



2. Jabłka obieramy, usuwany gniazda nasienne, a miąższ kroimy w kostkę


3. Tak przygotowane jabłka wkładamy do garnka, przez około 5 minut podduszamy, pod koniec dodajemy cukier, cynamon i żurawinę.


4. Większą częścią ciasta wykładamy formę (u mnie tortownica).


5. Na ciasto wylewamy masę jabłkowo-żurawinową, a na wierzchu układamy kratkę z pozostałego schłodzonego ciasta (możecie to zrobić tak jak ja "na szybko" lub staranie przkładając każdy pasek)


7. Pieczemy około 55 minut w temperaturze 190*C



Jak Wam się podoba? Powiem tylko, że smakuje jeszcze lepiej niż wygląda! Spróbujcie koniecznie!

Miłego wieczoru Bloggerzy! :)

piątek, 15 listopada 2013

Ciasto oreo - Royal

Dzień dobry! :) :) :)
Niestety pogoda robi się coraz bardziej przygnębiająca, więc postanowiłam jakoś temu zaradzić i zapobiec przekładania się tej aury na humory w moim otoczeniu. Dlatego dzisiaj zapraszam na moje "wspomnienie lata", czyli już dawno obiecane ciasto Oreo z gotowej mieszanki, którą kupiłam w Hiszpanii. Zrobiłam mały reaserch i odkryłam, że mieszankę taką możecie kupić np. TUTAJ! Dużym wyzwaniem było dla mnie przetłumaczenie przepisu, bo ani z niemieckim ani z hiszpańskim nie jest mi po drodze, dlatego też dziękuję za pomoc :)



Przepis na ciasto oreo: 


Magiczna mieszanka na spód ciasta 
Magiczna mieszanka na górę ciasta  
Magiczna mieszanka na masę
Szklanka mleka 
25g masła 






1. W rondelku rozpuszczmy 25g masła.


2. Do masła przekładamy zawartość magicznej mieszanki na spód ciasta i dokładnie mieszamy.



3. Powstałą masą wypełniamy dołączoną foremkę.



4. Magiczną mieszankę na masę łączymy ze szklanką mleka i miksujemy zaczynając od niskich obrotów przechodzą do największych przez 2-3 minuty. 



5. Gotową masę rozprowadzamy na wcześniej przygotowanym spodzie i wyrównujemy łyżką.



6. Teraz przechodzimy do ostatniej części: magiczną mieszankę na górę ciasta równomiernie rozsypujemy na masie i wstawiamy ciasto do lodówki przynajmniej na godzinę. 



7. Gotowe! :) 




sobota, 26 października 2013

Słodka mini relacja - czyli szybki przegląd po moich ulubionych miejscach.

Hej!
Ostatnio przeglądałam galerię w moim telefonie i zobaczyłam, że uzbierałam sporo zdjęć pyszności, których próbowałam w różnych kawiarniach lub u znajomych. W większości są to ciacha lub kawy (a raczej mleko z kawą jeżli bieżemy pod uwagę moje proporcje), czyli to co od czasu do czasu lubię najbardziej! ;) 
Nie przedłużając zapraszam na foto relację. 


To one zapoczątkowały moją miłość do cupcakes'ów - przepyszne, jedyne w swoim rodzaju wypieki we wrocławskiej MUFFINIARNII. W tym miejscu, gdzie nawet kawa się do Was uśmiecha największe problemy chowają się w ciemnym kącie. ;) Tutaj cupcakes z kinder bueno (fenomenalny) i capuccino. 

Tym razem cupcake z nutellą - pięknie się komponował w dzień rocznicy mojego związku.
MUFFINIARNIA, to miejsce które należy dodać do listy MUST VISIT. 

We Wrocławiu warto odwiedzić miejsce po sądziecku wyżej wspomnianej MUFFINIARNII, czyli chyba już słynne Słodkie Czary Mary, gdzie przesympatyczne Panie potrafią wyczarować najbardziej zaskakujące cukierki w Polsce a może i na świecie.
Na zdjęciu załapałam się ja - robię mojego własnego lizaka! ;) 

Cappuccino w łódzkim Affogato. Fantastyczne miejsce zarówno na spotkanie przy kawie jak i na romantyczną kolację. Jeszcze nie byłam po zmiane wystroju, ale już nie mogę się doczkać kiedy znów odwiedzę to miejsce. :) 

Rozpływający się w ustach i bardzo owocowy serniczek z mojej osiedlowej herbaciarni - Esencja.
Klimatyczne miejsce, przemiła obsługa i pyszne desery - zestaw idealny! 

I również z Esencji, tym razem wspomnienie z wakacji czyli mrożona kawa z bitą śmietaną. 

Genialne caffe latte z cynamonem oraz kruche ciasteczka - na ploteczkach u Przyjaciółki. :)  

 Bezkonkurencyjna szarlotka z lodami, bitą śmietaną i wiśnaimi prosto z toruśkiego Manekina

Znów cappuccino jednak tym razem w toruńskim TuiTam. Zdjęcie trochę nie wyraźne ze względu na fakt, że przy kawce rozgrywała się zażarta walka w Jenga, bo nie wiem czy wiecie, ale w tym miejscu oprócz muzyki na żywo dla umilenia wolnej chwili za darmo można pograć w najnowsze gry planszowe. :) 

 Na koniec moje pierwsze w życiu ciasto red velvet w formie cupcake u Pani Cupcake z Łodzi. A po przeciwnej stronei stołu cupcake snickers. ;) 

Jak Wam się podobają moja mini relacja? Oczywiście nie martwcie się, nie zjadłam tego wszystkiego w tydzień ani nawet w miesiąc - to relacja mniej więcej z przestrzeni roku. Niestety nie zawsze pamiętam/mogę/mam sprzęt by uwiecznić pyszne cuda, które gdzieś próbuję. Jednak w tym zestawieniu są chyba wszyskie moje ulubione miejsca gdzie wiem, że mogę zarówno spokojnie posiedzieć i porozmawiać jak i zjeść coś pysznego w miłej atmosferze. A jakie jest Wasze ulubione miejsce? Może jednak preferujecie spotkania we własnych czterech ścianach? Koniecznie dajcie znać!

Miłego dnia! :) :* 




czwartek, 24 października 2013

Kolorowa zebra ;)

Hej!
Zawsze fajnie jest się spotkać przy herbatce/kawce na pogaduchy a jeśli będzie do tego domowej roboty ciacho, to mamy strzał w dziesiątkę. Dlatego też dziś zapraszam po przepis na proste ciacho w nietypowej formie. ;) Już jakiś czas tem skusił się na zakup sylikonowej foremki w kształcie kwiatka, którą wykorzystałam dopiero teraz i u wszystkich wywoała uśmiech na twarzy. ;) 

Przepis na ciasto zebrę:

1 szklanka wody gazowanej
1 szklanka oleju
2.5 szklanki mąki
1 szklanka cukru
5 jajek
2 łyżki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy

opcjonalnie barwniki spożywcze w ulubionych kolorach

+ 2 łyżki kako i 2 łyżki mąki 

Wszystkie składnik oprócz kako i 2 łyżek mąki wkładamy do miski i mieszamy na najwyższych obrotach przez dwie minuty. Kiedy mamy idealnie gładką masę dzielimy ją na pół i rozlewamy do osobnych misek. Do jednej części dodajemy 2 łyżki kako a do drugiej 2 łyżki mąki. Szybko mieszamy i teraz zaczynamy zabawę w zebrę. ;) Do foremki na środek wlewamy na zmianę jedną łyżkę wazową jasnej masy a drugą ciemnej - w ten sposób otrzymamy idelane paski naszej parzystokopytnej koleżanki ;) Kiedy rozlejemy całą masę, ciasto wstawiamy do pieca nagrzanego do 180*C na 60 - 70 minut. 

*jeśli chcemy więcej niż dwa kolory rolewamy masę do większej ilości miseczek i dodajemy barwniki - u mnie na próbę i bardzo mało widoczne są 2 barwniki - pomarańczowy i fioletowy ;) 

Foremka sylikonowa - kwiatek; wyprzedaż FLO 9.99zł  

I z drugiej strony :)  

Ciacho ;)  






Patrzę na te zdjęcia i cudowne słońce za oknem i chcę wierzyć, że to wcale nie taka piękna jesienie lecz wiosna! :) 

Miłego dnia!